Czy życie ma jakiś głębszy sens?
Jeśli czegoś pragniemy - cierpimy, jeśli oczekujemy, możemy się rozczarować. Gdy mamy nadzieję, także. Jaki jest sens życia..?
Bycie, trwanie z chwili na chwile, z chwili na chwile? Spodziewając się niespodziewanego, że w każdej chwili możemy odejść?
Co jest w życiu ważne? Nowy samochód? A zdążysz się nim nacieszyć?
Dzieci? Bo one mają szanse spełnić Twoje marzenia..? One mogą dostać to czego Ty nigdy nie miałeś..? A jeśli tego nie chcą?
Znaleźć miłość? A czymże jest miłość? Porywem serca, wierszem napisanym do szuflady? Nigdy nie zaśpiewaną balladą?
Czy jest w życiu coś co jest? Co nie przeminie szybciej od nas samych? Coś stałego co można by nazwać sensem, albo celem?
Ile warte jest życie?
Tyle co wszystko to co moglibyśmy w życiu osiągnąć..?
Czy raczej tyle co pojedynczy oddech?
niedziela, 7 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1. Niespodziewanych może być mnóstwo spraw! Nie tylko śmierć! Taka miłość - spodziewał byś się?
OdpowiedzUsuń2. Dzieci. Zależy czym dla Ciebie są. Dla mnie to nie maszynki do spełniania moich marzeń. Moje ambicje są MOJE i zamierzam je zaspokajać w SWOIM zakresie. Pociechy będą same wybierały co chcą a co nie. Nie będę ich programować - życie nauczy je najlepiej. Dzieci mają być moją pociechą, promykiem słońca. Chcę się cieszyć z ich sukcesów, kroków, wspomagać przy porażkach. Chcę czuć wdzięczność, że było dane mi podarować komuś życie. Chcę być ich najbliższą osobą. Chcę je kochać. Bezinteresownie i prawdziwie. Chcę. Mi dano bardzo dużo - one dostaną więcej czasu a mniej pieniędzy. Wtedy wyjdą na dobrych ludzi.
3. Co to miłość? Miłość to więź między dwoma ludźmi. Kiedy jest zawiązana na mocnych sznurach, nic jej nie przerwie. Żadne nożyce złośliwego losu. Cokolwiek w nią uderzy odbije się tylko głuchym i pustym echem. A taka na cieniutkich niteczkach? Zerwiesz ją jednym palcem. Za mocno pociągniesz i po wszystkim. Tak więc lepiej budować swoje uczucie na stabilnych fundamentach, nie na piasku. Bo miłość NA PRAWDĘ istnieje. Prawdziwa nie przemija. A dowodów na to jest dookoła mnóstwo. Wystarczy tylko popatrzeć tak, by widzieć.
4. Coś co jest? My jesteśmy, on, oni. A że przemijamy .. taki w tym nasz urok. Trzeba to zaakceptować. I cieszyć się życiem, póki jeszcze możemy, zanim nie jest za późno!
5. O wartość mojego życia zapytam siebie na łożu śmierci. Spojrzę wstecz i zobaczę, ile udało mi się wywołać uśmiechów i ile łez. Co się serio powiodło, a co spierdoliło aż przykro. To przecież od nas zależy jak nasz żywot będzie wyglądał! Nikt za nas nie umrze! MUSIMY PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO JAK KIERUJEMY SWOIM ŻYCIEM I CO SOBĄ REPREZENTUJEMY. Trzeba nam tak żyć, by umierać z poczuciem spełnionej misji, z myślą - udało się!
Amen.