wtorek, 9 marca 2010

Skąd sie biorą złe nastroje?

Z przyzwyczajenia :)

Skąd się biorą nastroje i czym się różnią od emocji?
Czy jest tak jak podaje wiki, emocja to reakcja na bodziec..?
Mi się wydaję, że jest to reakcja na interpretację tego bodźca.
Posłużę się prostym przykładem. Wyobraź sobie że:
Idziesz dobrze znaną Ci ulicą, widzisz dobrze znaną Ci osobę. Uśmiechasz się, machasz, wołasz, ale ona przechodzi udając, że Cie nie widzi.
Zaczynasz zastanawiać się dlaczego osoba przeszła obojętnie obok? Co się stało, czym zawiniłem, czym ją do siebie zraziłem? Czy straciłem przyjaciela? Dlaczego ludzie tak na mnie reagują? Co ze mną nie tak..?
Być może przypomni Ci się ile razy zawiodłeś się na różnych ludziach..?
A może pomyślisz, że ten ktoś Cię po prostu nie zauważył, albo był czymś zamyślony..?
To jak zaczniesz interpretować tą sytuację w dużej mierze zależy od tego w jakim jesteś nastroju.
Czasami wystarczy jedna myśl, żeby pogrążyć się w smutku i rozpaczy.
Pytam tylko, dokąd to prowadzi?

4 komentarze:

  1. Non-sensem tego świata jest wolność naszej interpretacji zdarzeń. Czasem, może jednak warto przytoczyć sobie piosenkę wiszących na krzyżu żydów z "Żywotu Briana" Monty Pythona.. "always look on the bright side of life..." Emocje reakcje na bodzieć, gdy np. widzisz znaną Ci dobrze osobę, a serce ma wyskoczyć Ci z piersi. Drogi mój przyjacielu. Czy emocja nie ma wpływu na nastrój? A może sam nastrój jest wynikiem emocji? Ile razy zdarza się, że głupia mała sytuacja może z euforycznej radości, sprowadzić Cię do poziomu ziemii i przydepnąć? Moim zdaniem, dobrze wiążą się ze sobą te dwa pojęcia. Ale odpowiedz sobie sam w sobie co Ty o tym myślisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy10/3/10 07:21

    "Nastrojami są długo trwające stany ducha, mające niezbyt spektakularny, ale znaczący wpływ na wszystkie nasze decyzje. Przykładem nastroju może być zadowolenie albo smutek. Szczęście to też nie to samo co radość, ale oba stany są blisko spokrewnione. Radość jest emocją podstawową i jako taka trwa kilka sekund, rzadko dłużej niż minutę. Szczęście zalicza się zaś do nastrojów, może zatem towarzyszyć nam przez kilka minut albo i godzin.

    Nastroje mają to do siebie, że wzmagają albo osłabiają naszą wrażliwość na bodźce emocjonalne. Stanowią o naszym ogólnym nastawieniu. Ktoś szczęśliwy zareaguje radośnie na miłą wiadomość, podczas gdy w ponurym nastroju może ją nawet puścić mimo uszu. Podobnie zły nastrój pogłębia przeżywanie przykrych wiadomości, ktore u kogoś pogodnie nastawionego mogłoby wywołać niekiedy uśmiech.

    Ludzie bardziej się starają osiągnąć szczęście niż radość, gdyż trwa ono dłużej i sprzyja zalążkom radości."

    No, to tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7/4/10 21:51

    Katka pisze:
    Wiele do rzeczy ma również osobowość i wychowanie człowieka. W końcu jest różnica w tym,że człowiek widzi szklankę do połowy pełną lub też szklankę do połowy pustą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy22/4/10 01:00

    Wszystko jest kwestią wyboru... wszystko.

    OdpowiedzUsuń